Aktywna Europa: Wiedeń nie tylko tradycyjny

autor: • 28 października 2018 • Lifestyle, NajnowszeKomentarze: (0)

Szwajcarię pożegnaliśmy zachwyceni krajobrazami, czekoladą i życzliwością mieszkańców. I – zmierzając już w stronę Polski, ruszyliśmy dalej. Kolejny przystanek na naszej trasie to Wiedeń.

Zamiast jednak opisywać to ogromne, piękne, majestatyczne  i nieco przytłaczające miasto i szukać porównań czy to do Paryża, czy Krakowa, zabierzemy Was w nieco nietypowe miejsce… I opiszemy kilka nietypowych ciekawostek związanych ze stolicą Austrii.

small253 small255 small257 small268 small284 small285

Dumnie i przytłaczająco

W Wiedniu zmarł jeden z cesarzy Rzymu Marek Aureliusz. W tym mieście znajduje się najstarszy na świecie park rozrywki Prater, który powstał w 1766 roku z woli cesarza Józefa II. Podarował on mieszkańcom miasta zielone tereny łowieckie nad Dunajem, które zamieniono w miejsce spacerów i zabawy. To może nie być nadzwyczajne. Ale fakt, że w granicach stolicy Austrii znajduje się ponad 700 hektarów winnic może już nieco zaskoczyć. Miasto produkuje własne wina, a wśród nich znaleźć można słynną wiedeńską specjalność – Wiener Gemischte Satz.

AE200 AE201 AE205

Najstarsza gazeta świata to Wiener Zeitung. Pachnącą świeżą farbą drukarską gazetę biorą do ręki Wiedeńczycy od 1703 roku. Na ulicach centrum miasta, mogą ją sobie kupić w „gazetomatach”. Tak, zamontowanych przy latarniach urządzeniach z aktualną prasą. Ten pomysł bardzo przypadł nam do gustu! Nie spędziliśmy tutaj zbyt dużo czasu, zaledwie kilka godzin, zatem ciężkie plecaki i walizki podróżne zostały w bagażniku naszego Black Thundera.

small054 small288

Na krótki wypad na miasto przydała się damska torebka i mały miejski plecak z systemem przeciwkradzieżowym do zapakowania najpotrzebniejszych na spacer drobiazgów.

small274 small275

W Wiedniu ma się wrażenie, że wszystko jest… większe. Potężniejsze, bardziej majestatyczne niż gdziekolwiek indziej. Budynku, muzea, zabytki, place, na których odbywają się wydarzenia kulturalne skupiające mieszkańców i turystów. Jeśli zaś o rozmiarach mowa, mamy jedną ciekawostkę, którą odkryliśmy podczas podróży – najmniejszy budynek Wiednia znajduje się na rogu Burggasse i Breite Gasse w 7 dzielnicy Wiednia – Neubau. Budyneczek ma dwa piętra, chociaż jego powierzchnia to 14 m kw. Mieści się w nim od 140 lat zakład jubilerski i zegarmistrzowski Schmollgruber Uhren und Schmuck.

Hiszpańska Szkoła Jazy

Chcąc poczuć atmosferę cesarskiego Wiednia i uciec nieco od przytłaczającej acz pięknej architektury, koniecznie trzeba zobaczyć pokaz Hiszpańskiej Szkoły Jazdy. Dostojni jeźdźcy, eleganckie wnętrze i słynne białe konie to przedstawienie, które przenosi nas w czasy świetności Habsburgów…

Mieszcząca się w samym centrum stolicy Austrii szkoła jest najstarszą akademią jazdy konnej na świecie i po dziś dzień najsłynniejszą. Powstała w 1572 r. na życzenie rodziny Habsburgów, po by elity i panowie z wyższych sfer mogli uczyć się jazdy konnej na wysokim poziomie. Nazwa szkoły pochodzi od hiszpańskich koni, które służyły w owych czasach do jazdy. Dziś w murach szkoły jako jedyne występują konie lipicańskie, rasa wywodząca się od koni hiszpańskich, sprowadzonych w 1580 r. do stadniny dworskiej w Lipicy. To właśnie tam na potrzeby dworu krzyżowano konie starych ras krajowych z hiszpańskimi i neapolitańskimi, by otrzymać reprezentacyjne rumaki.

wieden

Cechą charakterystyczną lipicanów jest to, że rodzą się jako kare lub skarogniade. Dopiero jako kilkulatki zaczynają siwieć, a proces ten trwa aż do osiągnięcia dojrzałości. Najstarsze konie są więc białe jak mleko. Tylko nieliczne osobniki pozostają do końca życia kare.
Lipicany hoduje się specjalnie na potrzeby Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Wiedniu w stadninie Piber. Najlepsze kilkulatki trafiają na szkolenie do wiedeńskiej akademii. Jeśli ich predyspozycje ujeżdżeniowe sprawdzą się, zostają w szkole na długi i żmudny trening.
Pokazy galowe białych koni odbywają się w monumentalnej i uważanej za najpiękniejszą na świecie hali jeździeckiej. Przed gośćmi z całego świata występują tylko ogiery.

wieden-konie

Każdy ujeżdżacz jest odpowiedzialny za trening swojego wierzchowca. Ukoronowaniem kilkuletniej pracy są figury tzw. Wysokiej Szkoły – lewady, piafy czy kupriole. Ogromne konie najpierw same, a potem z jeźdźcem w siodle wykonują skomplikowane, ale wywodzące się od naturalnych ruchów – skoki, podskoki i wyrzuty nóg. Po każdym prawidłowo wykonanym ruchu koń dostaje nagrodę w postaci smakołyku. W czasie programu artystycznego turyści mogą zobaczyć kilka odsłon show – od prezentacji młodych koni, niezwykły pokaz konia tańczącego na znak linek pociąganych przez kroczącego za nim jeźdźca po najtrudniejsze, wykonywane tylko przez najbardziej doświadczone konie lotne figury.

aktywna-europa-1

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *