Problem wielu kobiet

autor: • 18 lutego 2016 • Kobieta, NajnowszeKomentarze: (0)

Wystarczy spontaniczny wybuch śmiechu, czy zwyczajne kichnięcie i wiesz, że to znowu się stało. Czujesz zażenowanie i dyskomfort. Niestety, problem nietrzymania moczu dotyka kilku milionów Polek. Zawstydzone, ukrywają go przed bliskimi, a nawet lekarzem. Na szczęście to dolegliwość, którą można wyleczyć.

Przyczyny
Za nietrzymanie moczu odpowiada nieprawidłowa praca pęcherza, która spowodowana jest osłabieniem mięśni dna macicy (mięśni Kegla). Jeśli nie kurczą się w odpowiedni sposób to nie zaciskają cewki moczowej, wtedy dochodzi do wyciekania moczu. Nie należy bagatelizować sygnałów ostrzegawczych takich jak: parcie na pęcherz, częste oddawanie moczu, wrażenie pełnego pęcherza zaraz po skorzystaniu z toalety.

Kobieca dolegliwość
Problem ten nie dotyczy jedynie kobiet w podeszłym wieku. Z przypadłością tą zmaga się prawie 40% Polek między 35 a 54 rokiem życia. – Problem nietrzymania moczu często dotyka młode mamy i jest skutkiem rozciągnięcia lub uszkodzenia mięśni i więzadeł podczas porodu. Najczęściej jednak, dolegliwość pojawia się u kobiet w okresie menopauzy – wtedy obniża się poziom hormonów płciowych, co ma wpływ na stan ukrwienia oraz kurczliwości mięśni – mówi dr n. med. Mirosław Szlachcic, ginekolog. Nieleczone nietrzymanie moczu prowadzi do stresu oraz obniżenia komfortu życia. Należy pokonać strach przed wstydliwym problemem i udać się do lekarza.

Leczenie
Najbardziej nowoczesną metodą leczenia jest laseroterapia, która polega na wprowadzeniu do pochwy wiązki światła laserowego, które powoduje obkurczenie jej ścian u ujścia pęcherza. Zabieg wykonuje się za pomocą specjalnego lasera Mona Lisa Touch, stosowanego w ginekologii estetycznej. Poprawę można zauważyć po upływie miesiąca, a dolegliwości ustąpią całkowicie. W przypadku nasilonych objawów często wykonuje się serię zabiegów. Laserowa metoda jest zupełnie bezpieczna i bezbolesna – warto zadecydować o podjęciu leczenia.

Oprac. Kinga Pinas

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *