Czyste ręce – mniej chorób!

autor: • 31 marca 2016 • Najnowsze, ZdrowieKomentarze: (0)

Częste mycie rąk to nie żadna fanaberia. To realny sposób na to, by pozbyć się szkodliwych dla nas drobnoustrojów. W nich ma swoje źródło wiele chorób, z którymi musimy się borykać

Statystyki publikowane przez Światową Organizację Zdrowia są zatrważające. Okazuje się, że około 70% zatruć pokarmowych powodowanych jest przez to, że nie myjemy rąk. Mimo, iż wydają się nam one czyste to tak naprawdę mogą być pokryte wieloma drobnoustrojami. Drobnoustroje stanowią różnego rodzaju bakterie, wirusy i grzyby. Większość z drobnoustrojów jest przyjazna człowiekowi. Część może być jednak naprawdę niebezpieczna.

– U dorosłego człowieka w treści jelitowej jest od 1,5 do 2 kilogramów bakterii. To ok. 2 tysięcy gatunków, aby to unaocznić można powiedzieć, że liczba bakterii jest 10 razy większa niż komórek, z których jesteśmy zbudowani. Żyją dzięki nam i ciężko dla nas pracują, zabezpieczają nas także przed drobnoustrojami chorobotwórczymi – podkreśla dr Anna Majkowska z Laboratorium Polskiej Akademii Nauk.

Aby się przed nimi uchronić warto przede wszystkim zwrócić uwagę na to ile razy i jak dokładnie myjemy ręce. Według specjalistów optymalny czas mycia rąk, czyli taki, w którym uda się zniwelować bakterie chorobotwórcze nie powinien być krótszy niż 30 sekund. Zazwyczaj jednak nie robimy sobie nic z tych zastrzeżeń i myjemy ręce zaledwie 5 sekund. Myć ręce powinniśmy mydłem i wodą – najlepiej ciepłą i bieżącą. Woda nie może być gorąca, bo dochodzi wtedy do przesuszenia skóry na dłoniach.

Co z mydłem? Dobrze jest stosować mydło w płynie. To w kostce stanowi bowiem przystanek dla wielu bakterii. Pozostawione na umywalce wciąż jest wilgotne, a to służy ich namnażaniu. Ręce powinniśmy starannie osuszać. W domu, kiedy domownicy mają zazwyczaj tę samą mikroflorę, stosować możemy ręczniki tekstylne, które regularnie wymieniamy. Natomiast w toaletach publicznych suszymy dłonie raczej ręcznikami papierowymi. Nie zaleca się korzystania z suszarek. Ciepłe powietrze wydobywające się z nich może przy okazji poruszyć wszystkie kurze i mikroorganizmy w pomieszczeniu. Te osiądą na nasze dopiero co umyte dłonie. Poza tym suszarki przegrzewają skórę rąk.

Pozostaje jeszcze kwestia naszej mikroflory. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że na skórze rąk znajdują się dwie warstwy mikroflory. Pierwsza jest mikroflorą fizjologiczną, a więc czymś, co stanowi nieodłączny element naszego organizmu. Co więcej, nie należy jej usuwać. Ta mikroflora namnaża się w fałdach skórnych, w mieszkach włosowych, w gruczołach łojowych i potowych i zapewnia nam prawidłowe funkcjonowanie skóry. Druga warstwa to z kolei ta mikroflora, którą nabywamy poprzez nasz kontakt ze środowiskiem. Jest dla nas czymś obcym i to właśnie ona może powodować infekcje. Dodatkowo prowadzi do zatruć pokarmowych, gdy nie myjemy rąk przed przystąpieniem do przygotowania posiłku.

Kobiety mogą myśleć, że to właśnie one bardziej dbają o higienę i ich ręce są czystsze. Tak naprawdę to mężczyźni mają jednak na dłoniach mniej mikroorganizmów. Powodem jest to, że odczyn skóry dłoni mężczyzn jest bardziej kwaśny niż dłoni kobiet, mikroorganizmy zaś nie lubią środowiska kwaśnego. Podobne złudzenie ma miejsce przy ocenianiu mikroflory poszczególnych grup pracowników. Okazuje się, że pracownicy biurowi lub umysłowi mają na swoich rękach więcej „złych” drobnoustrojów niż na przykład pracownicy fizyczni. Wszystko dlatego, że na przedmiotach biurowych jest nawet 400 razy więcej bakterii niż na naszej toalecie. Dzieje się tak między innymi dlatego, że nie bierzemy nawet pod uwagę, by umyć nasze przyrządy biurowe.

Badania pokazują, że tylko 17% drobnoustrojów występuje zarówno na prawej jak i lewej dłoni. Pozostałe mikroorganizmy występują tylko na prawej albo tylko na lewej ręce. Wynika to z tego, że inne czynności wykonujemy ręką prawą, a inne ręką lewą.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *