Dobre, bo zimne!

autor: • 28 lipca 2018 • Najnowsze, ZdrowieKomentarze: (0)

Dobrymi prebiotykami są schłodzone produkty skrobiowe, takie jak makaron i ryż. Schłodzenie skrobi sprawi, że staje się ona bardziej oporna dla naszych enzymów trawiennych i dzięki temu jest znakomitym posiłkiem dla dobrych bakterii żyjących w jelicie grubym.

Podczas schładzania produktów bogatych w skrobię, takich jak ugotowany ryż, makaron, ziemniaki, skrobia ulega retrogradacji, czyli zmianie struktury. Choć na pewno smaczniejszy jest makaron od razu po ugotowaniu, ale naszym bakteriom jelitowym bardziej „smakują” schłodzone produkty.

– Dlatego warto sobie, od czasu do czasu, przygotować sałatkę ziemniaczaną czy makaronową. Makaron czy ryż schłodzone do temperatury pokojowej nie podnoszą stężenia glukozy we krwi tak szybko jak skrobia z ciepłych produktów, dlatego są polecane dla osób chorych na cukrzycę – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyk kliniczny z Instytutu Żywności i Żywienia.

Z tego samego powodu lepszym pożywieniem – dla naszych dobrych bakterii – jest pieczywo czerstwe (minimum jednodniowe), a nie to świeżo upieczone. W pieczywie skrobia oporna powstaje podczas procesu czerstwienia.

Skrobię oporną zawierają także: płatki owsiane, zielony groszek, fasola biała i czerwona, soczewica i gryka.

Bakterie jelitowe czerpią energię z tego, co jemy. Nie sprzyjają im węglowodany proste, czyli cukry. Badania wykazują, że w wyniku diety ubogiej w błonnik, czyli gdy jemy mało owoców, warzyw i nasion, zmienia się nasza flora jelitowa – dominują bakterie sprzyjające otyłości i zaparciom.

Aby utrzymać bakterie w ryzach, trzeba jeść jak najmniej cukrów prostych. Gdy jemy dużo węglowodanów prostych, te dobre mikroby giną, a złe rosną w siłę.

Naszym dobrym bakteriom służą cukry złożone oraz błonnik, które rozkładane są przez bakterie w jelicie grubym. Dobre bakterie potrzebują też prebiotyków.

– Będziemy sprzyjać naszym dobrym bakteriom, gdy zjemy cykorię, brokuły, szparagi i cebulę, najlepiej na surowo albo po krótkiej obróbce termicznej – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz. – Jak najczęściej powinno się jeść produkty naturalnie fermentowane, które zawierają bakterie probiotyczne takie jak np.: niesłodzone jogurty czy kiszonki.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska (zdrowie.pap.pl)

„Dieta w chorobach immunozależnych”, pod red. Mirosławy Gałęckiej, PZWL, Warszawa 2017 r.

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *