Rower elektryczny sprawdza się w mieście… i nie tylko

autor: • 10 kwietnia 2019 • Lifestyle, NajnowszeKomentarze: (0)

Wokół rowerów elektrycznych narosło wiele mitów. Często można spotkać opinie, że działają jak skuter i poruszają się samodzielnie. Inne nieporozumienie to przekonanie, że powstały wyłącznie z myślą o osobach starszych. Nie brakuje jednak argumentów, które popularnym e-bike’om dają przewagę nad tradycyjnymi rowerami. Ponadto, mogą stanowić alternatywę dla samochodów czy transportu publicznego.

Niekończący się sznur aut, zdenerwowanie i stres to codzienność dojazdów do pracy w dużych miastach. Jednym z pomysłów na to, aby przyspieszyć proces poruszania się w żółwim tempie, jest rower. I jego mniej wymagająca alternatywa, czyli rower elektryczny.

Jak działa e-bike?

Wyposażony w silnik elektryczny o skromnej mocy 250W, pomaga on osiągnąć i utrzymać prędkość maksymalnie do 25 km/h. Do jego prowadzenia nie są potrzebne żadne dodatkowe uprawnienia. Silnik uruchamia się tylko w momencie, gdy zaczniemy pedałować.

Stopień wspomagania możemy regulować, wybierając odpowiedni tryb jazdy. Wszystko przypomina znaną z tradycyjnych rowerów zmianę przerzutek. Jeśli wyłączymy silnik, możemy korzystać z pojazdu w taki sam sposób, jak z tradycyjnych „dwóch kółek”. Rower elektryczny możemy naładować z normalnego gniazdka elektrycznego, podobnie jak każdy telefon komórkowy czy komputer. Jeśli podczas jazdy wyczerpie się akumulator, wystarczy po prostu pedałować, by kontynuować jazdę.

Jadąc rowerem, możemy korzystać z dowolnej trasy, omijać samochody stojące w korku, skorzystać ze ścieżki rowerowej, a w uzasadnionym przypadku nawet z chodnika. Ponadto, nie musimy martwić się miejsce parkingowe. Rower można przypiąć do znaku drogowego czy latarni. Na dodatek, miejsce postojowe nie wiąże się z żadnym dodatkowym kosztem.

Rower „szybszy” od samochodu

W dużych miastach rower okazuje się być szybszym środkiem transportu niż samochód. Oczywiście, auto zawsze wygrywa na długich dystansach. Gdy jednak mamy do przejechania krótki odcinek, rower jest bezkonkurencyjny. Szczególnie, jeśli decydujemy się na e-bike’a. Wspomaganie silnikiem oszczędza siły. Jest to więc jeden z najbardziej komfortowych sposobów na dotarcie do pracy.

Nie można również zapominać o aspekcie ekologicznym. Liczba trujących substancji w powietrzu ulega redukcji do minimum, jeśli zamienimy auto na elektryczny rower. – Kolejna kwestia, którą rozwiązuje rower elektryczny, to ograniczenia zdrowotne. Często w wyniku różnych kontuzji i schorzeń mamy problem z jazdą na tradycyjnym rowerze. Podjazdy i piękne trasy są poza naszym zasięgiem, bo nie dysponujemy taką siłą fizyczną, która umożliwiałaby nam dotarcie do nich. W takiej sytuacji rowery elektryczne pomagają po prostu wyrównać szanse, a dzięki temu, że zachowują wszystkie najlepsze prozdrowotne cechy tradycyjnych rowerów, ułatwiają powrót do sprawności fizycznej – przekonuje Krzysztof Kłosowski, ekspert marki KROSS, produkującej tego typu rowery.

Nie trzeba jednak przedstawiciela marki – są już obiektywne badania dotyczące prozdrowotnych zalet rowerów elektrycznych. Co prawda nie jest to narzędzie zalecane do budowy mięśni i zwiększania wydolności organizmu, ale faktycznie zachowuje prozdrowotne zalety wprawiania organizmu w ruch. Jednocześnie nie przeciąża ani stawów, ani układu sercowo-naczyniowego. Ostatnie dwie zalety to świetna wiadomość zwłaszcza dla osób wracających do sprawności po długiej przerwie czy seniorów.

Rozpędzanie eBike’a wymaga pedałowania, a więc zmusza do ruchu. Dla osób pracujących przede wszystkim przy biurku, jest to doskonały sposób na wyrobienie lepszej kondycji. Niewątpliwą zaletą rowerów elektrycznych jest uniwersalność. Można z nich korzystać zarówno w stroju casualowym, jak i sportowym. Nie wspominając o tym, że jazda na rowerze sama w sobie odpręża i wprawia w dobry nastrój.

Źródło: inf. pras. / własne

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *