Low-fat czy low-carb?

autor: • 3 września 2015 • Najnowsze, ZdrowieKomentarze: (0)

Nieustannie trwa batalia między dwoma najpopularniejszymi systemami żywienia w okresie redukcji. Jeszcze niedawno na topie był low-fat i hurtowo ograniczaliśmy spożycie tłuszczu, obecnie coraz popularniejszy staj się low-carb i analogicznie, coraz więcej osób hurtowo ogranicza spożycie węglowodanów.

Prawda jest taka, że nie można jednoznacznie określić, który model jest lepszy. Oba mają swoje plusy i minusy! Nieustannie powtarzam, że w w zdroworozsądkowym podejściu jest miejsce zarówno na węglowodany jak i na tłuszcze (zarówno te nasycone jak i nienasycone).

Łatwo wpaść w sidła dietetycznej „mody”, trochę kojarzy mi się to z dietą kapuścianą, białkową, głodówkową, kopenhaską.. można tak długo wymieniać. Wiem, że porównanie jest dość skrajne, ale mechanizm powstawania dietetycznych trendów jest bardzo podobny.

Niedawno low-fat był przedstawiany w samych superlatywach, obecnie coraz częściej pokazuje się jego wady, a w zamian dostajemy garść informacji o zaletach i „wyższości” niskiego spożycia węglowodanów. Pamiętajcie, że na każde zagadnienie jest paragraf i każdy temat można przedstawić w dobrym, albo złym świetle. Przykład? Palenie papierosów zmniejsza ryzyko wystąpienia wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, co nie oznacza, że należy niezwłocznie udać się do sklepu po paczkę papierosów.

Każdy temat powinniśmy postrzegać w szerszej perspektywie, a kwestie restrykcji węglowodanów lub tłuszczu w okresie redukcji pozostaną sprawą indywidualnego podejścia, bowiem obie metody przy odpowiednim zaplanowaniu mogą dawać znakomite rezultaty.

A z racji tego, że obecnie dietę wysoko-węglowodanową bardzo często przedstawia się w czarnych barwach, ja trochę przewrotnie pokażę jej „wyższość” nad dietą wysoko-tłuszczową (podkreślam, że to jedynie przykład, w którym na przekór modzie chcę udowodnić, że wysokie spożycie węglowodanów nie musi być złe. Konkluzja pozostaje oczywiście jedna, zarówno low-fat jak i low-carb przy odpowiednim zaplanowaniu może być znakomitym systemem żywienia).

W jednym z najnowszych badań* (lipiec 2015) porównano wpływ ograniczenia spożycia węglowodanów – Grupa 1, oraz ograniczenia spożycia tłuszczu – Grupa 2, na kompozycję ciała i stan zdrowia otyłych mężczyzn i kobiet. Na początku wyznaczono linię bazową, obie grupy przebywały na zbilansowanej, izokalorycznej diecie (węglowodany – 50 %, tłuszcze – 35 %, proteiny – 15 %), następnie przez 6 kolejnych dni ograniczono spożycie kalorii o 30 % (Grupa 1 – ograniczyła spożycie węglowodanów, Grupa 2 ograniczyła spożycie tłuszczu).

Okazało się, że grupa, w której ograniczono spożycie tłuszczu (wysoko-węglowodanowa) zanotowała mniejszy spadek poziom leptyny, większy spadek poziomu kortyzolu i prawie dwa razy większą ilość spalonej tkanki tłuszczowej (463 g w porównaniu do 245 g). Co więcej w grupie, w której ograniczono spożycie węglowodanów zanotowano znacznie większy spadek tempa przemiany materii w porównaniu do grupy z wysokim spożyciem węglowodanów.

*Cell Metabolism, Vol. 22, Issue 3
Calorie for calorie, dietary fat restriction results in more body fat loss than carbohydrate restriction in people with obesity

Pin It

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *